Rzym + Watykan 4 dniowy wyjazd w Grudniu
Do Rzymu poleciałam na 4 dni w grudniu. Uważam, że wyjazd akurat w tym miesiącu był dobrym pomysłem. Pogoda to trochę loteria, dwa pierwsze dni były pochmurne i deszczowe, trzeciego i czwartego dnia świeciło słońce. Generalnie było ciepło w dzień ok 15-16 stopni.
Dojazd z lotniska do centrum Rzymu
Z lotniska Ciampino najłatwiej dojechać autobusem 520 do przystanku Cinecitta i przesiąść się w metro, które znajduje się przy samym przystanku i dojeżdża do centrum Rzymu. Koszt to 1.5 euro, bilety można kupić w automacie (płatność gotówką, automat wydaje resztę tylko do 6 euro, więc warto przygotować się wcześniej) oraz w punkcie informacji turystycznej. Bilet jest ważny 100 minut od momentu skasowania.
Można dojechać również taksówką za ok. 30 euro.
Ludzi było bardzo dużo, szczególnie przy głównych atrakcjach turystycznych trudno było zrobić zdjęcie.
Oczywiście z Rzymu warto wybrać się do Watykanu, do którego można dojechać metrem. Ja jechałam linią A i wysiadłam na stacji Ottaviono. W Watykanie tłumy. Aby wejść do bazyliki i wjechać na kopułę trzeba przejść przez kontrole bezpieczeństwa. Wejście na kopułę kosztuje 8 euro, jeśli chcecie ominąć część schodów i wjechać windą trzeba zapłacić 10 euro ( do pokonania i tak zostaje 320 schodów) Polecam tą drugą opcję, ja i tak bardzo się zmęczyłam, schody są kręte, strome i wąskie, uczucie wręcz klaustrofobiczne.
Z Rzymu mam dobre wspomnienia, był to mój pierwszy pobyt we Włoszech i na pewno nie ostatni. Faktycznie ten kraj ma coś w sobie. Do Rzymu raczej szybko nie wrócę, ale z chęcią zwiedzę inne rejony kraju. Bardzo dobre wrażenie psuje duża ilość bezdomnych osób, głównie w okolicach dworca, chociaż było ich mniej niż np. w Atenach



































Komentarze
Prześlij komentarz