Londyn w 3 dni

Londyn, jedno z największych miast w Europie, czy tak duże miasto da się zwiedzić i poznać w 3 dni ? Moim zdaniem nie, ale to nie oznacza, że nie warto tam lecieć na te kilka dni. Nie zwiedziłam całego miasta, ale i tak uważam, że było warto.








Dzień 1 (Niedziela )

Wylot o godzinie 12 z Modlina. Planowo na lotnisku London-Stansted nasz samolot miał wylądować o 13.45, niestety było prawie godzinne opóźnienie. Po wylądowaniu zanim przeszłyśmy przez kontole, odebrałyśmy bagaż ( niestety nowe zasady w Ryanair i duży bagaż podręczny trzeba obowiązkowo oddać do luku bagażowego :( ) minęło trochę czasu....
Kupiłyśmy bilet na autobus national express, który z lotniska do Londynu jedzie ok. 2 godzin. Bilet można kupić na lotnisku, taniej wychodzi kupić od razu w dwie strony, kosztuje wtedy niecałe 18 funtów. Autobusy odjeżdżają średnio co pół godziny. Od razu na lotnisku kupiłyśmy kartę Oyster za 20 funtów

Nasz ''The Alexandra''  hotel znajdował się przy metrze Paddington i uważam, że była to lokalizacja idealna. Bardzo ładna okolica, dojazd do centrum bardzo dobry, stacja Paddington jest w pierwszej strefie metra. Za pokój 2-osobowy ze śniadaniem na dwie noce zapłaciłyśmy 130 funtów.

Dojechałyśmy do hotelu, zostawiłysmy bagaże i pojechałyśmy metrem do centrum. Bałam się, że nie odnajde się w tym metrze, w końcu potrafie zgubić się w podziemiach w Warszawie, w której mieszkam całe życie. Całe szczęście  londyńskie metro jest bardzo dobrze oznakowane i naprawdę ciężko jest się tam zgubić. Miałam wrażenie, że przechodząc z jednej linii do drugiej jestem w labiryncie. Na stacji Pddington wsiadłyśmy w brązową linią, czyli Bakerloo Line i tu moje pierwsze zaskoczenie. Metro jest stare, zniszczone, bardzo głośne, najstarsze tabory warszawskie wyglądają lepiej niz te którym jechałyśmy. Wysiadłyśmy na stacji Waterloo i poszłyśmy zobaczyć London Eye i Big Ben. Pospacerowałyśmy, przeszłyśmy dwa mosty i zmęczone wieczorem wróciłyśmy do Hotelu.



Londyńskie metro, linia bakerloo 

Londyńskie metro, linia bakerloo






Prawie jak Świętokrzyski :D


Dzień 2 ( Poniedziałek )

Wstałyśmy rano z nadzieją, że nie będzie tłumów turystów jak poprzedniego dnia. Był to nasz jedyny pełny dzień w Londynie, dlatego szkoda było go marnować na spanie do południa. Zjadłyśmy śniadanie w hotelu i ruszyłyśym w drogę.


Paddington

Paddington

Paddington


Czerwone, piętrowe autobusy






Zbliżała się godzina 11, czyli czas pójść pod Pałac Buckingham zobaczyć uroczystą zmiane warty.







A w okolicach pałacu tłumy ludzi, głównie turystów robiących zdjęcia.
Po zmianie warty poszłyśmy w stronę metra, wróciłyśmy w okolicę hotelu na obiad.




Trochę nowsze metro.

Po obiedzie ( standardowo w McDonalds, w każdym kraju smakuję troche inaczej, w Londynie kupiłam zestaw z McChicken za niecałe 4 funtów ) pojechałyśmy zobaczyć Notting Hill. Podobno jedna z bogatszych części miasta.









Szybkie zwiedzanie Notting Hill i ruszamy dalej....wsiadamy w metro i wysiadamy na stacji Piccadilly Circus. Okolica jest bardzo charakterystyczna i przyciąga wielu turystów.





Dalej idziemy do China Town. Myślałam, że będzie to dużo większe....








Zostało już mało czasu, dlatego kolejny raz idziemy do metra i jedziemy zobaczyć Tower Bridge. Tym razem jechałyśmy nowym metrem :)




Zrobiło się ciemno więć wracamy do Hotelu....


Dzień 3 ( Wtorek )

Ostatni dzień w Londynie, szybko zjadłyśmy śniadanie i przed 10 musiałyśmy opuścić nasz pokój zostawiłyśmy bagaże w recepcji i poszłyśmy do Hyde Parku



Chill w Hyde Park i szybkie zakupy w Primarku






Autobus miałyśmy o godzinie 14, na lotnisku miał być o 16, a samolot do Modlina odlatywał o 18.
Całe szczęscie pojechałyśmy wcześniejszym autobusem, pan kierowca bez problemu pozwolił nam jechać o 13.30. Były bardzo duże korki jechaliśmy prawie 3 godziny....
Lotniko Stansted jest dość duże, trzeba przejść spory kawałek żeby dość do odpowiedniego wyjscia.  Kolejki do kontroli długie, wiele bagaży jest otwieranych( tak tak mój oczywiście też... ) Gdybyśmy pojechały autobusem o 14 prawdopodobnie byśmy nie zdążyły na samolot...


Co zaskoczyło mnie w Londynie ?

Zielone swiatło, czerwone światło, co za różnica ? Piesi nie zwracają na to uwagi, po prostu przechodzą na czerwonym, co z tego że jadą samochody ? Kierowcy trąbią, ale chyba nikt się tym nie przejmuje.

Śmieci, wszędzie śmieci, worki na śmieci wystawione przed restauracje...





LONDYN PODSUMOWANIE

Bilety samolotowe w dwie strony - niecałe 400 zł

Autobus lotnisko - Londyn - lotnisko -  niecałe 18 funtów

Hotel 2 noce dla dwóch osób ze śniadaniami - 130 funtów

Zestaw w McDonald's niecałe - 5 funtów

Oyster Card - 20 funtów ( na karcie zostały mi 3 funty, mogłam zwróć karte i odzwyskać pieniądze, ale karta jest bezterminowa więc zostawiłam na pamiątke, może się jeszcze komuś przyda )

Komentarze

Popularne posty