Kraków

Wycieczke do Krakowa planowaliśmy już w grudniu ale z powodu braku czasu przełożyliśmy ją na początek stycznia.
Najpierw 30 minut lotu z Warszawy, były dosyć duże turbulencje, a dzieci siedzące za nami zaczęły płakać, ale bez opóźnienia dolecieliśmy do Balic, a potem kolejne 30 minut autobusem i dotarliśmy do Krakowa. Niestety pogoda nam nie dopisała. Kraków przywitał nas silnym wiatrem i deszczem, mieliśmy mało czasu na zwiedzanie, ale mimo wszystko uważam że było warto, na pewno jeszcze kiedyś tam wrócę  :)






Komentarze

Popularne posty